Stowarzyszenie Esteka
Jeden Procent OPP 1%
Ośrodek Hipoterapii EURATUS
Akcja Lato, obozy, kolonie, warsztaty
Fundacja Leonardo
Bezpłatny Miesięcznik Nasze Miasto
Kluby specjalnościowe
Hipoutopia? A może nie…
Tygodnik Nadwiślański, Publication date: 2012-03-27

Orginalny artykuł

Autor: Wacław Pintal

Hipoutopia? A może nie…

 

Tarnobrzeg – miastem turystyki i rekreacji? Czy to możliwe? Wielu pewnie parsknie śmiechem. Ale są tacy, co głęboko w to wierzą. Spróbujmy wsłuchać się w ich argumenty. Może nie są to tylko mrzonki…?

O przyciągnięciu turystów do miasta marzy, jak powszechnie wiadomo, prezydent Norbert Mastalerz. Szansy upatruje w Zamku Dzikowskim i Jeziorze Tarnobrzeskim. Ostatnio dał temu wyraz na spotkaniu konsultacyjnym w sprawie Strategii Rozwoju Podkarpacia. Jego zdaniem w ten dokument powinny zostać wpisane, jako jeden z kluczowych elementów, zadania związane z funkcją rekreacyjną naszego jeziora. Dałoby to możliwość szerokiego sięgania po środki unijne.

Ale dziś nie będziemy roztrząsać, czy to się uda. Nie będziemy się też zastanawiać, skąd wziąć brakujące 5 milionów na dokończenie remontu zamku. Załóżmy, że się uda. Za czas jakiś będziemy mieli i pięknie odnowiony zamek, i zagospodarowane jezioro. Załóżmy.

70 autokarów w weekend

Pytanie jest takie. Czy te dwa elementy wystarczą, by turyści zechcieli zawitać do Tarnobrzega? A jeśli tak, to na jak długo? Sukces jeziora widać już dziś, kiedy wszystko jest tam jeszcze prowizorką. Ale na opalanie wystarcza przyjezdnym kilka godzin. Może zechcą odwiedzić zamek. Kolejna godzinka. I koniec. Czas na wyjazd.

Czy tak musi być? A może jest sposób, by ich zatrzymać na dłużej? Próbę odpowiedzi na te pytania ma Stowarzyszenie „Esteka”. Spróbujmy jej wysłuchać i nie od razu kwalifikować jako nieszkodliwe wariactwo.

Zdaniem członków „Esteki” Tarnobrzeg ma kilka argumentów, by postawić na turystykę. Przede wszystkim, poza wspomnianym jeziorem i zamkiem, bliskie sąsiedztwo Sandomierza i Baranowa Sandomierskiego. Stowarzyszenie zadało sobie trud, by w zeszłym roku określić wielkość ruchu turystycznego w Sandomierzu. Policzyli, że w sezonie, w weekendy przyjeżdża tu 50 – 70 autokarów. Daje to średnio od 10 do 14 tys. turystów miesięcznie. Wielu z nich jedzie też do Baranowa. To olbrzymia szansa dla Tarnobrzega. Trzeba jednak zatrzymać przyjezdnych (czy też „przejezdnych”) czymś więcej niż zamek i jezioro. „Esteka” proponuje by pójść w ślady „Karpackiej Troi”, Parku Miniatur w Inwałdzie czy Bałtowa. To przykłady z trzech najbliższych nam województw.

Dokoła świata w jeden dzień

„Karpacka Troja” to oryginalne połączenie skansenu i nowoczesnej, multimedialnej placówki muzealnej w Trzcinicy (k. Jasła, Podkarpacie). Jest tam rekonstrukcja wioski otomańskiej z początków epoki brązu oraz słowiańskiej, z wczesnego średniowiecza. Pewnie nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale połączenie historii z nowoczesnością sprawiło, że miejsce to od czerwca do października 2011 odwiedziło ponad 60 tys. turystów! Powstało, oczywiście, przy dużym udziale środków unijnych.

Podobnie jak Park Miniatur w Inwałdzie (6 km od Wadowic, Małopolska). Miniaturowe, słynne budowle z różnych krajów pozwalają odbyć podróż dookoła świata w kilka godzin bez przekraczania granic. Od chwili powstania w 2007 roku przyciąga kilkaset tysięcy osób rocznie. Nie ma wycieczki, która odwiedzając miasto rodzinne Jana Pawła II, nie zajrzałaby do Inwałdu.

Wreszcie najbliższy nam Bałtów (Świętokrzyskie). Co tam robi 300 tys. turystów rocznie? Zwiedza Park Jurajski z setkami dinozaurów, park rozrywki, zwierzyniec, krainę koni, spławia się pobliską rzeką, a zima jeździ na nartach. W 2004 park zajmował dwa hektary. Dziś kilkanaście. Jest wizytówką województwa, mimo, że leży z dala od szlaków turystycznych i głównych dróg.

Te trzy przykłady pokazują, że grupa zapaleńców z pomysłem może góry przenosić. Trzeba im tylko uwierzyć, dać szansę i pomóc. Tylko tyle i aż tyle.

Konie leczą, rycerze bawią

Co zatem proponuje „Esteka”?

Właściwie nic nowego. Od lat walczy o powstanie Ośrodka Hipoterapii w Tarnobrzegu. Zajęcia rehabilitacyjne z końmi dla chorych dzieci prowadzi od dawna na osiedlu Mokrzyszów. Cieszą się olbrzymim powodzeniem, a w części dofinansowuje je miasto.

Teraz stowarzyszenie proponuje, by Ośrodek Hipoterapii z prawdziwego zdarzenia był trzonem szerszego projektu. Parku rekreacji i rozrywki. Miejsce na jego lokalizację upatruje u stóp Zamku Dzikowskiego, na polach, które kiedyś uprawiała szkoła rolnicza. To 37 hektarów, które należą do miasta.

 

FaniMani

KALENDARZ ESTEKI

KALENDARZ DZIAŁAŃ 

WYPEŁNIJ Z NAMI PIT'a

WYPEŁNIJ SWÓJ PIT
<div style="position:relative;width:315px;margin:0 auto;">
<a href="https://www.pitax.pl/rozliczenie-pit-online-0000160148/"
title="Przekaż 1% naszej organizacji" target="_blank">
<img src="https://www.iwop.pl/szybki-start/pitax-new-start.png"
style="width:100%" alt="Przekaż 1% naszej organizacji" /></a></div>
Akcja Lato 2015 - Półkolonia konna - turnus IV
newsletter

newsletter

Facebook

Twoje wsparcie dla stowarzyszenia Esteka:
darowizna on-line
przekaż 1% podatku
darowizna rzeczowa
zostań wolonatriuszem
[Zamknij okno]